Jak to jest, że dwa dni temu zamartwiałam się pewną sprawą, brakowało mi czegoś, i dzisiaj nagle wszystko się rozjaśniło, i pojawiło się to, czego mi brakowało. Bardzo czegoś pragnęłam, i nagle to zaczęło się spełniać. Nawet dzisiaj pomyślałam o pewnej sprawie pod wpływem impulsu, i akurat ta kwestia została później poruszona. Wszystko znów jest na dobrej drodze, a nawet lepiej.
Może czas trochę "dorosnąć" i ogarnąć siebie i swoje życie. Z pomocą odpowiednich ludzi, kochających ludzi wszystko da się zrobić. Czekają mnie zmiany, zmiany, zmiany. Nie w otoczeniu, ale we własnej sobie, będzie dobrze. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Napisz kilka słów od serca.