Co prawda jakiś czas od walentynek już minął, jednak mam parę zdjęć które chciałabym tutaj wrzucić. Dla mnie ten dzień jest jak każdy inny, chociaż mam wpojone jakoś, że miło dostać w ten dzień czekoladki czy coś. Jednak w tym roku z Kamilem spędziliśmy ten dzień pospolicie, normalnie. Była piękna pogoda, dlatego zdecydowaliśmy się iść na spacer w "nasze miejsce". Było naprawdę świetnie, brakowało mi takiego sielankowego spaceru. No i przy okazji pobawiłam się aparatem, który ostatnio leży nieco zaniedbany na półce. Wieczorem urządziliśmy sobie "nockę filmową" i oglądaliśmy serial Sherlock. Jeśli ktoś nie widział - polecam, świetna gra aktorska, fabuła, humor i całokształt. No a teraz nie ma co więcej pisać.. Mam ferie, pierwszy tydzień właśnie się kończy. Minął on w sumie pod znakiem dwóch małych imprez i leniuchowania.. Na drugi tydzień mam bardziej ambitne plany, ale no.. zobaczymy co z tego wyjdzie :D
21 lut 2016
Walentynkowy spacer
Witam :)
Co prawda jakiś czas od walentynek już minął, jednak mam parę zdjęć które chciałabym tutaj wrzucić. Dla mnie ten dzień jest jak każdy inny, chociaż mam wpojone jakoś, że miło dostać w ten dzień czekoladki czy coś. Jednak w tym roku z Kamilem spędziliśmy ten dzień pospolicie, normalnie. Była piękna pogoda, dlatego zdecydowaliśmy się iść na spacer w "nasze miejsce". Było naprawdę świetnie, brakowało mi takiego sielankowego spaceru. No i przy okazji pobawiłam się aparatem, który ostatnio leży nieco zaniedbany na półce. Wieczorem urządziliśmy sobie "nockę filmową" i oglądaliśmy serial Sherlock. Jeśli ktoś nie widział - polecam, świetna gra aktorska, fabuła, humor i całokształt. No a teraz nie ma co więcej pisać.. Mam ferie, pierwszy tydzień właśnie się kończy. Minął on w sumie pod znakiem dwóch małych imprez i leniuchowania.. Na drugi tydzień mam bardziej ambitne plany, ale no.. zobaczymy co z tego wyjdzie :D
Co prawda jakiś czas od walentynek już minął, jednak mam parę zdjęć które chciałabym tutaj wrzucić. Dla mnie ten dzień jest jak każdy inny, chociaż mam wpojone jakoś, że miło dostać w ten dzień czekoladki czy coś. Jednak w tym roku z Kamilem spędziliśmy ten dzień pospolicie, normalnie. Była piękna pogoda, dlatego zdecydowaliśmy się iść na spacer w "nasze miejsce". Było naprawdę świetnie, brakowało mi takiego sielankowego spaceru. No i przy okazji pobawiłam się aparatem, który ostatnio leży nieco zaniedbany na półce. Wieczorem urządziliśmy sobie "nockę filmową" i oglądaliśmy serial Sherlock. Jeśli ktoś nie widział - polecam, świetna gra aktorska, fabuła, humor i całokształt. No a teraz nie ma co więcej pisać.. Mam ferie, pierwszy tydzień właśnie się kończy. Minął on w sumie pod znakiem dwóch małych imprez i leniuchowania.. Na drugi tydzień mam bardziej ambitne plany, ale no.. zobaczymy co z tego wyjdzie :D
11 lut 2016
Zdjęcia ze studniówki
Witam !
Rozpisywać się nie będę. Powiem krótko, Studniówka jest to niezapomniany moment, szczególnie dla tak sentymentalnej osoby jak ja. Stres był duży, chciałam by wszystko było idealnie. Wybawiliśmy się z Kamilem i z ludźmi z mojej klasy do białego rana. Nie udało mi się zatańczyć z żadnym nauczycielem, ale to nic. Było naprawdę fajnie, muzyka całkiem w porządku, jedzenie smaczne, dobrze się czułam w sukience i ogólnie. Naprawdę bardzo miły wieczór. Nie mogę się już doczekać płyty z filmem i zdjęciami ! A póki co wrzucam sobie tutaj "na pamiątkę" parę zdjęć :)
Rozpisywać się nie będę. Powiem krótko, Studniówka jest to niezapomniany moment, szczególnie dla tak sentymentalnej osoby jak ja. Stres był duży, chciałam by wszystko było idealnie. Wybawiliśmy się z Kamilem i z ludźmi z mojej klasy do białego rana. Nie udało mi się zatańczyć z żadnym nauczycielem, ale to nic. Było naprawdę fajnie, muzyka całkiem w porządku, jedzenie smaczne, dobrze się czułam w sukience i ogólnie. Naprawdę bardzo miły wieczór. Nie mogę się już doczekać płyty z filmem i zdjęciami ! A póki co wrzucam sobie tutaj "na pamiątkę" parę zdjęć :)
25 sty 2016
Wycieczka do Wiednia !
Witam !
Dzisiaj chciałabym napisać o wycieczce do Wiednia, na której byłam już ponad miesiąc temu- 18 grudnia, jednak chcę zdać relację z tego genialnego wyjazdu!
Była to wycieczka szkolna, jednodniowa. Wyjeżdżaliśmy z Polski wczesnym rankiem, a na miejscu byliśmy koło godziny 13-14. Podróż minęła przyjemnie, pan Pilot wycieczki był bardzo fajny i ciekawie opowiadał o różnych miejscowościach przez które przejeżdżaliśmy. W końcu dojechaliśmy do celu naszej wyprawy a mianowicie do Wiednia. Sami do końca nie wiedzieliśmy jaki jest plan wycieczki, bo wszystko zależało od czasu.
Najpierw mieliśmy dość sporo czasu na zwiedzenie Muzeum Historii Naturalnej. Naprawdę fajnie było zobaczyć te wszystkie skamieliny, zwierzęta, dowiedzieć się nieco ciekawych rzeczy i się "dokształcić".
Wyjazd wspominam bardzo dobrze, mimo zmęczenia i chłodu było naprawdę ciekawie i cudnie. Mam nadzieję, że wybiorę się do Wiednia jeszcze nie raz jednak następnym razem na spokojnie i w celach bardziej turystycznych, ponieważ nie zdążyłam zobaczyć dużo ale jedno jest pewne- zauroczył mnie styl tego miasta i przede wszystkim - architektura !
Dzisiaj chciałabym napisać o wycieczce do Wiednia, na której byłam już ponad miesiąc temu- 18 grudnia, jednak chcę zdać relację z tego genialnego wyjazdu!
Była to wycieczka szkolna, jednodniowa. Wyjeżdżaliśmy z Polski wczesnym rankiem, a na miejscu byliśmy koło godziny 13-14. Podróż minęła przyjemnie, pan Pilot wycieczki był bardzo fajny i ciekawie opowiadał o różnych miejscowościach przez które przejeżdżaliśmy. W końcu dojechaliśmy do celu naszej wyprawy a mianowicie do Wiednia. Sami do końca nie wiedzieliśmy jaki jest plan wycieczki, bo wszystko zależało od czasu.
Najpierw mieliśmy dość sporo czasu na zwiedzenie Muzeum Historii Naturalnej. Naprawdę fajnie było zobaczyć te wszystkie skamieliny, zwierzęta, dowiedzieć się nieco ciekawych rzeczy i się "dokształcić".
Po zwiedzeniu wszystkich wystaw muzealnych pojechaliśmy autokarem do kolejnego punktu wycieczki - pałacu Hofburg. Tam mieliśmy okazję wejść do skarbca królewskiego, obejrzeć różne zabytkowe sakralne kosztowności. Według mnie było to dość nieciekawe, jednak na szczęście nie spędziliśmy tam dużo czasu i udaliśmy się dalej.
Spacerem przeszliśmy do centralnej części Wiednia, na Stephansplatz. Mieliśmy okazję minąć bufet z kanapkami, otworzony przez polaka- Franciszka Trześniewskiego w 1902 roku. Później mieliśmy czas wolny na jakiś posiłek. Oczywiście zrobiłyśmy z koleżankami najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji - zamiast spróbować typowej potrawy czyli np. kiełbaski to poszłyśmy do McDonalds'a. Jednak usprawiedliwiam się tym, że mieliśmy bardzo mało czasu, co troszkę uspokaja wyrzuty sumienia. Wizyta w McDonalds niczym nadzwyczajnym nie jest, jednak chlew jaki tam panował, bo inaczej tego nazwać nie można naprawdę nas wszystkie zdenerwował. Nie wiem czy to u nich niewychowanie, pośpiech czy po prostu niechlujstwo, jednak walające się po stołach puste tacki po jedzeniu i niewynoszenie po sobie tego do specjalnie ku temu przeznaczonym koszy jest czymś.. dziwnym. No ale nie o tym przecież miałam pisać.
Po szybciutkim posiłku wyruszyliśmy już do ostatniego punktu wyprawy czyli na Weinaichtsmarkt przy Ratuszu. Zauroczyły mnie wszędzie obecne światełka, ozdoby, unoszący się zapach pysznych wypieków i grzanego wina. Ratusz to naprawdę śliczny, ogromny budynek i żałuję, że nie miałam okazji zobaczyć go w ciągu dnia. Świetnie było doświadczyć ich tradycji, zobaczyć świąteczne zwyczaje, ozdoby, wyroby. Było chłodno więc spróbowaliśmy też grzanego wina, jednak nie zasmakowało mi ono za bardzo. Kupiłam pocztówki i ceramiczny świecznik z panoramą Wiednia, naprawdę prześliczny.
Koło 19-20 wyjechaliśmy z Wiednia, później zatrzymaliśmy się jeszcze w sklepie bezcłowym na granicy Austrii i Czech, gdzie kupiłam sobie liściastą herbatę earlgrey Twinigs, którą tak uwielbiam od wakacji w UK.
Wyjazd wspominam bardzo dobrze, mimo zmęczenia i chłodu było naprawdę ciekawie i cudnie. Mam nadzieję, że wybiorę się do Wiednia jeszcze nie raz jednak następnym razem na spokojnie i w celach bardziej turystycznych, ponieważ nie zdążyłam zobaczyć dużo ale jedno jest pewne- zauroczył mnie styl tego miasta i przede wszystkim - architektura !
22 sty 2016
Już jutro Studniówka !
Witam!
Znowu długo mnie nie było, jednak te ostatnie 3 tygodnie były dla mnie średnio udane. W moim życiu mam teraz jakiś okres totalnej dezorganizacji, zmęczenia, demotywacji. Za 3 miesiące Matura, trzeba myśleć o tym co dalej, nie potrafię się skupić na nauce, jestem ciągle zmęczona i po prostu lekko wykończona psychicznie. Jednak chce się wziąć w garść. Dam radę, stawiałam czoła gorszym problemom. Ale nie o tym chciałam napisać, a o tym że.. Już jutro jest moja Studniówka. Jestem totalnie podekscytowana bo wyczekiwałam tego dnia od bardzo dawna, ostatnie tygodnie i dni mijały na rozmyślaniu o tym wydarzeniu. To już jutro. Nie mogę w to uwierzyć! Już 3 lata liceum minęły.. Za 100 dni matura i koniec z 'dzieciństwem' w jakiś sposób. Potem odważny skok w dorosłość, trudne decyzje, odpowiedzialność itd. Boje się i wcale tego nie chcę. No ale czasu nie można zatrzymać.. Dlatego postaram się wykorzystać te ostatnie miesiące jak najlepiej. Na umocnienie więzi ze znajomymi, żeby utrzymały się po liceum no i na naukę. Póki co nie mam motywacji, ale teraz wszystko kręciło się wokół Studniówki, a w niedzielę rano będzie już po i zacznie się to okropne odliczanie :(
Znowu długo mnie nie było, jednak te ostatnie 3 tygodnie były dla mnie średnio udane. W moim życiu mam teraz jakiś okres totalnej dezorganizacji, zmęczenia, demotywacji. Za 3 miesiące Matura, trzeba myśleć o tym co dalej, nie potrafię się skupić na nauce, jestem ciągle zmęczona i po prostu lekko wykończona psychicznie. Jednak chce się wziąć w garść. Dam radę, stawiałam czoła gorszym problemom. Ale nie o tym chciałam napisać, a o tym że.. Już jutro jest moja Studniówka. Jestem totalnie podekscytowana bo wyczekiwałam tego dnia od bardzo dawna, ostatnie tygodnie i dni mijały na rozmyślaniu o tym wydarzeniu. To już jutro. Nie mogę w to uwierzyć! Już 3 lata liceum minęły.. Za 100 dni matura i koniec z 'dzieciństwem' w jakiś sposób. Potem odważny skok w dorosłość, trudne decyzje, odpowiedzialność itd. Boje się i wcale tego nie chcę. No ale czasu nie można zatrzymać.. Dlatego postaram się wykorzystać te ostatnie miesiące jak najlepiej. Na umocnienie więzi ze znajomymi, żeby utrzymały się po liceum no i na naukę. Póki co nie mam motywacji, ale teraz wszystko kręciło się wokół Studniówki, a w niedzielę rano będzie już po i zacznie się to okropne odliczanie :(
31 gru 2015
Podsumowanie 2015, plany na 2016
Witam !
Już dziś ostatni dzień tego roku, który był dla mnie nad wyraz łaskawy i pomyślny. Rok ten mimo wszystko nie minął tak szybko, a dzięki miłym wydarzeniom bardziej cieszyłam się chwilą co pozwoliło mi na "delektowanie" się czasem a tym samym pozorne wolne biegnięcie czasu. Jednak notke tą piszę, żeby podsumować najważniejsze i najfajniejsze wydarzenia z minionego roku bo działo się naprawdę wiele :)
W zwyczaju miałam rozpisywać post z podsumowaniem na miesiące i każdy z nich streszczać osobno, jednak w tym roku zrobię to po prostu w formie takiej listy, wpisując każdą pozytywną rzecz która przyjdzie mi do głowy i którą udało mi się przeżyć w tym roku, w kolejności losowej.
Rok 2015 przyniósł mi :
-Wkroczenie w pełnoletność z dość dużym przytupem i jedną z lepszych imprez 18 na jakiej udało mi się być co jest dużym osiągnięciem bo nigdy nie organizowałam żadnej imprezy.-Zdanie egzaminu na Prawo Jazdy za pierwszym razem, zarówno teorii jak i praktyki, co pokazało mi, że jeśli czegoś bardzo się pragnie to los czasem staje po naszej stronie
-Pierwszy raz pracowałam ! Przez prawie 2 miesiące w magazynie firmy Amazon w Wielkiej Brytanii. Było to całkiem nowe doświadczenie jednak wydaje mi się, że poradziłam sobie dość dobrze (pomijając fakt siedzenia na stołówce samej aż do ostatniego tygodnia mojego pobytu tam, kiedy to poznałam Arka i Patryka i posiedziałam z nimi kilka ostatnich dni)
-Pierwszy raz byłam za granicą, w ferie zimowe pojechałam z moim chłopakiem do Anglii na ponad tydzień,
-Byłam też w Wiedniu na Jarmarku Bożonarodzeniowym. Jest on naprawdę wart zobaczenia i sądzę, że na pewno w przyszłości jeszcze się tam wybiorę
-Byłam z Kamilem na jego studniówce która była naprawdę bardzo udana
-Udało mi się wyciągnąć najlepszą średnią z mojej "licealnej" kariery. Mam nawet 4 z matematyki na semestr co jest największym zaskoczeniem nie tylko dla mnie ale też dla nauczycielki i kolegów z klasy
-Spełniłam największe marzenie dzieciństwa czyli byłam na koncercie Ich Troje i zobaczyłam i usłyszałam na żywo Michała Wiśniewskiego
-Wygrałam konkurs organizowany przez AXN na cosplay postaci z Hannibala i jako nagrodę zdobyłam zdjęcie z autografem Mads'a Mikkelsena (to już mój drugi jego autograf)
-Dużo wspaniałych imprez 18tkowych, szkoda, że ten rok się kończy bo będzie mi ich brakowało
-Diametralną zmianą było też obcięcie włosów przed ramiona w czerwcu
-Genialną wycieczkę klasową do Wrocławia
Na tą chwilę wydaje mi się, że te najważniejsze i najbardziej zapadające w pamięć fakty z tego roku udało mi się wypisać powyżej. Oczywiście było też bardzo dużo innych pozytywnych chwil, ale to tak na co dzień i gdybym chciała to wszystko wypisać to nie wyrobiłabym się przed północą.
Jednak nie wszystko zawsze się udaje, i jestem niezadowolona z paru spraw, a mianowicie m.in.:
-Zaczęłam bać się ludzi i stresować ich opinią albo tym, że zrobię coś źle i ktoś się na mnie wkurzy. Muszę z tym walczyć bo to jest bardzo złe a przecież nie mam powodów, żeby się tego wszystkiego obawiać-Znów zaniedbywałam relacje z ludźmi, zamykałam się nich i ignorowałam. Muszę z tym walczyć bo zamykam się na ludzi bez powodu a potem narzekam, że nie mam znajomych itd.
-Nie wykorzystałam swojego "potencjału" tak jak bym mogła. Rozleniwiłam się i zmarnowałam bardzo dużo czasu na nic nie wnoszące czynności zamiast wykorzystać ten czas kreatywnie albo do nauki.
-Oprócz lektur nie przeczytałam w całości ani jednej książki za co mam ochotę samą siebie wychłostać
Czego chcę dokonać w 2016?
-Otworzyć się na ludzi, nie bać się ich i nie przejmować się tym co pomyślą
-Odnaleźć jakiś kierunek w którym chcę iść i wybrać też jakiś kierunek studiów
-Przede wszystkim, zdać wystarczająco dobrze maturę, przynajmniej z matematyki i polskiego
-Nie leniuchować tyle tylko kreatywnie i produktywnie wykorzystywać czas
-Nauczyć się systematyczności, ćwiczyć żeby mieć ciało takie jakie chcę mieć
-Uporządkować swoje życie w kwestii snu i posiłków. Jeść bardziej regularnie i zdrowiej, chodzić spać wcześniej
-Wyjechać gdzieś w wakacje po zakończeniu szkoły, zwiedzić parę nowych miejsc
-Nie dać się wciągnąć w monotonię i zawsze starać się szukać niezwykłości wśród codzienności
-Kochać jeszcze mocniej i jeszcze dojrzalej
-Dbać o znajomych i przyjaciół i budować prawdziwe relacje
-Ograniczyć marnowanie czasu na Facebooka i badziewne rzeczy w internecie
-Pisać na blogu dość regularnie, utrwalać rzeczywistość i wspomnienia tutaj
-Robić dużo więcej zdjęć i rozwijać swoje umiejętności, nie chować zdjęć "do szuflady"
-Nie stać w miejscu i zawsze walczyć z przeciwnościami i własną prokrastynacją
-Mieć otwarte oczy i horyzonty i ciągle je poszerzać
-Odnaleźć jakiś kierunek w którym chcę iść i wybrać też jakiś kierunek studiów
-Przede wszystkim, zdać wystarczająco dobrze maturę, przynajmniej z matematyki i polskiego
-Nie leniuchować tyle tylko kreatywnie i produktywnie wykorzystywać czas
-Nauczyć się systematyczności, ćwiczyć żeby mieć ciało takie jakie chcę mieć
-Uporządkować swoje życie w kwestii snu i posiłków. Jeść bardziej regularnie i zdrowiej, chodzić spać wcześniej
-Wyjechać gdzieś w wakacje po zakończeniu szkoły, zwiedzić parę nowych miejsc
-Nie dać się wciągnąć w monotonię i zawsze starać się szukać niezwykłości wśród codzienności
-Kochać jeszcze mocniej i jeszcze dojrzalej
-Dbać o znajomych i przyjaciół i budować prawdziwe relacje
-Ograniczyć marnowanie czasu na Facebooka i badziewne rzeczy w internecie
-Pisać na blogu dość regularnie, utrwalać rzeczywistość i wspomnienia tutaj
-Robić dużo więcej zdjęć i rozwijać swoje umiejętności, nie chować zdjęć "do szuflady"
-Nie stać w miejscu i zawsze walczyć z przeciwnościami i własną prokrastynacją
-Mieć otwarte oczy i horyzonty i ciągle je poszerzać
Teraz parę zdjęć które lubię i które po prostu mają dla mnie jakąś wartość
Wszystkim życzę udanego Sylwestra i żeby ten nadchodzący, 2016 rok był dla wszystkich łaskawy i obfitował w pozytywne emocje i wrażenia !
Subskrybuj:
Posty (Atom)












