28 maj 2011

Haha

Znalazłam przed chwilą moje filmiki z 2007 roku.. Nagrywałam filmik moje rybki.. Byłto serial przyrodniczy.. Zabójcze teksty miałam np. " Jest to serial.. czekajcie zobacze do słownika.. Serial Przyrodniczy, już zobaczyłam w słowniku " Hahaha.. Siedziałam przed chwilą z mamą przed laptopem i śmiałysmy się do łez.. Ale miałam wtedy słownictwo takie normalne i jak na swój ówczesny wiek, bardzo rozwinięte.. Teraz nie potrafię mówić takimi słowami tylko jakimiś prostackimi.. Filmik dam jutro. Teraz dam kilka zdjęć z wcześniejszych lat, abyście zobaczyli jak wyglądałam jako mała dziewczynka ^^

Ja w 2003 na balkonie.
2004 wigilia.

2005 na turnieju tanecznym
2006 w święta.

Oceńcie jak wyglądałam jako dziecko. Urocza byłam prawda.. ?


Pozdrawiam i życzę miłej nocy.
TyŚka~

Urodzinki

Wczorajsze 14 urodzinki spędziłam w najlepszym towarzystiwe. Miałam jechać z Sylwią i Karoliną do miasta na Shake'a ale mamy nas nie puściły bo lało i zbierało się na burze.Zostałyśmy u Sylwii w domu i siedziałyśmy do 20.30. Złożyłyśmy się po 5.75 zł na pizze. Zamówiłyśmy. Ja z Sylwią poszłyśmy do sklepu po Coca-Cole, za ten czas już dostarczyli pizze. Zjadłyśmy po 2 kawałki pizzy, i oglądałyśmy jakieś seriale w tv. Nagle Karo na mnie usiadła, tak, że nie widziałam nic oprócz jej pleców. Za chwilę przybiegła Sylwia i wylała mi na brzuch coś lepkiego... Zrzuciłam z siebie Karo i okazało się, że wylała na mnie malinowy peeling do ciała w formie żelu pod prysznic.. Miałam z tego cały brzuch.. Wytarłam to i potem kazały mi się jeszcze raz położyć, i powiedziały,że tym razem będzie coś miłego i mam się nie bać. Zaufałam im co było błędem. Karolina znów na mnie siadła, osunęła do góry koszulkę i zaczęły na mnie coś sypać, lać coś lepkiego.. Krzyknęłam "Ej co to ? Nie mówcie, że ketchup".. To wcale nie był ketchup, ale po moim pytaniu wpadły na pomysł z ketchupem nalały mi go na brzuch. Gdy karo ze mnie zeszła to popatrzyłam na swój brzuch na którym był ketchup i jakaś sól do kąpieli z alg morskich z czarnymi kuleczkami... Wszystko wyglądało jak  musztarda z pieprzem.. Śmiałyśmy się z tego do rozpuku. Potem poszłam zmyć to z brzucha, zaczęłyśmy sobie z karo tapirować włosy, z czego powychodziły wielkie skołtunione szopy na włosach.. Uczesałyśmy się i poszłyśmy do lasku koło domu Sylwii bo czekali tam na nas Jacek i Artur. Nie przejmując się padającym deszczem poszłyśmy do nich. Pogadałyśmy z nimi i nie wiem co nam odbiło, ale pozamieniałyśmy się stanikami. Sylwia ubrała Karoliny, karo mój, a ja Sylwii.. Jacek i Artur sobie poszli a my poszłyśmy do domu.. Karo musiała iść już do domu, a ja poleżałam sobie z Sylwią na łóżku oglądając serial "Czarodziejki" i poszłam do domu. Było super, my zawsze mamy takie głupie pomysły, że z nami nie można się nudzić.. Śmiałyśmy się co chwile.. Udane urodzinki. .A w przyszły weekend planuję zrobić imprezke urodzinową.
Jutro idę na urodziny do Oli i Karoliny. Kupiłam im takie malutkie skromne prezenty.. Trochę głupio mi tak dawać takie małe prezenty, ale trudno.. Obydwie mają prezenty po takiej samej cenie to chociaż tyle.


Pozdrawiam
TyŚka~

26 maj 2011

Zmiany.

Zmieniłam nagłówek. Tamten wykonany przez Lavender. B  był piękny, i mam go zapisanego  na kompie, ale troche mi się znudził i chciałam zmienić wystrój bloga.. Wiem, że pewnie tamten wam się bardziej podobał, ale czasem trzeba wprowadzić pewne zmiany..
Stworzyłam dwie karty: Polecane Blogi i Zdjęcia.
Przeprowadzę ankietę i proszę odpowiedzcie na nią.

Pozdrawiam
TyŚka~

Już jutro.

Już jutro o o godzinie  9.45 skończę 14 lat.  Może to tylko cyfra, ale będę starsza, i będę czuć się inaczej. Małymi kroczkami zbliżam się do dorosłości. Będzie brakowac mi dzieciństwa, ale jak narazie korzystam jak mogę i staram się zostać młoda w duchu jak najdłużej. Już 14 lat jestem na tym świecie.. Wszystki wokół się zmieniło, ale ja nie zmieniłam się zabardzo, może jedynie odkryłam kilka cech, których wcześniej nie zauważałam. Od przedszkola przyjaźnie się z Olą i Karoliną.. Od niedawna z Sylwią.. Kiedyś jej nie lubiłam, ale teraz się to zmieniło. Mogę jej zaufać i pogadać z nią o wszystkim, tak samo z Karoliną i Olą. Najbardziej przeraża mnie taka wizja, że po skończeniu gimnazjum, każda z nas obierze inny kierunek liceum lub technikum i nasze drogi się rozejdą.. Wiem, że napewno znalazłabym nowych przyjaciół, ale trudno byłoby stworzyć taką samą przyjaźń jak z nimi.. Przez tyle lat poznałyśmy swoje wady,zalety, pokłóciłyśmy się wiele razy, przeżyłyśmy wspaniałe chwile, ale też złe i smutne.. Nie chcę rozstawać się z nimi.. Może nie zawsze się zgadzamy, ale Kocham Je. Za to, że są moimi przyjaciółkami, akceptują moje wady, realizują ze mną moje najgłupsze pomysły, i cokolwiek by się nie działo, starają się mi pomóc.. Dziękuję wszystkim przyjaciołom, którzy byli, są i będą.. ♥
 Nigdy nie zaniedbujcie przyjaźni, bo to największy skarb.. Nawet miłość nie dorównuje prawdziwej przyjaźni.

Pozdrawiam
TyŚka~

25 maj 2011

Kosmetyczka.

Dzisiaj byłam pierwszy raz u kosmetyczki. Byłam na regulacji brwi i robiłam sobie henną.. Miałam takie brzydkie, krzywe i krzaczaste a teraz mam ładnie wyprofilowane i ogólnie takie urocze.
Z Sylwią myślałam nad wszystkim i uznałyśmy, że życie nie ma sensu.. Ale wmawiam sobie jedno. Będę Silna.

Pozdrawiam
TyŚka~

22 maj 2011

W piątek byłam na urodzinach u Karoliny. Było fajnie. Byłysmy w Mc' donaldzie. Jadłyśmy różne fast foody. Potem spotkałysmy Szymona J, Szymona B, Przemka B i Filipa K.   Szymon J. wylał dżem z ciastka, i potem rzucali się tym dżemem, i Karolina dostała dwie szklanki od nich, jak się dowiedzieli, że ma urodziny xd.
Wczorajszy koniec świata uważam za niewypał. Nawet nie zorientowałam się kiedy ponoć były te wielkie trzęsienia ziemi i inne kataklizmy... ;d
Dziś uczyłam się na poprawę sprawdzianu z Matematyki z Wyrażeń algebraicznych.. Na koniec roku mam 3 z matmy, ale jeśli ten sprawdzian napiszę na 4, to na koniec będę miała 4.. Muszę się postarać, żeby na koniec roku nie mieć żadnej 3.. Jedynie z polaka mam 3/4, ale wyciągnę na 4..
We wtorek w szkole będzie dyskoteka.. Na 100% idę, bo to ostatnia dyskoteka z 3 klasami. I ogólnie, ostatnia dyskoteka w tym roku szkolnym.. Chciałabym zatańczyć kilka razy z chlopakami, ale znając życie, żaden chłopak mnie nie poprosi do tańca.. Ale to, ze nie zatancze z nikim nie oznacza końca świata..

Teraz oglądam X-factor, a potem będę oglądać, najlepszy serial "Przepis na życie"

Sorki, że nie dałam fotki w nowej fryzce, ale zgubił mi się gdzieś kabelek do fona i nie mam jak zgrać.
A tak pozatym, to mogę teraz natapirować włoski na scene ^^ Chociaż, nie chce byc  żadną Scene,Emo,Punk itp.. Po prostu mam pocieniowane i się da tapirować, chociaż ja nie umiem zabardzo ;p


Jutro poniedziałek.. Smućmy się ! 


Pozdrawiam ♥
TyŚka~

19 maj 2011

Ałaa..

Dzisiaj Jacek woził nas na motorze, i potem dotknęłam łydką gorącej rurki, i mam oparzenie wielkości jajka na prawej łydce.. I to tak cholernie boli, dałam Panthenol na to, ale jak narazie dalej boli.. :c
Wczoraj czytałam takie "straszne" historie na necie, i potem miałam schizy.. Wyobrażały mi się jakies dziwne, straszne rzeczy.. Lubię stan gdy się boje, ale nie jak tak mocno.. Jutro jadę do fryzjera i zrobie sobie zdjęcie w nowej fryzce ^^

18 maj 2011

Będę twarda.

Nie poddam się, będę twarda. Nawet gdy upadnę to podniosę się.. Wszystko mi się wali, ale przetrwam to. Mam teraz do podjęcia wiele ważnych decyzji.. Muszę zdecydować właściwie..Wiele decyzji, wiele dróg, wiele smutku i przemyśleń.. Życie jest trudne, dopiero teraz ujrzałam jego oblicze. Jest trudne, a zarazem piękne.. Nawet jeśli upadamy nisko, to potem wygrzebiemy się z tego, a satysfakcja z osiągnięcia celu, będzie największym szczęściem... Może przez te porażki życie chce nauczyć mnie czegoś ważnego ? Może to kolejna życiowa nauczka.. "Nigdy porażka, zawsze nauczka". Ptóbuję nie przejmować się tymi trudnymi sprawami, ale to niemożliwe.
P.S. Blog zmienia lekko kierunek. Mniej notek typu poszłam tam i tam, a więcej opisujących moje przemyślenia.
Dziękuję ci La Rue ♥

Pozdrawiam
TyŚka~

17 maj 2011

Inaczej.

Dziś w szkole, zachowywałam się inaczej niż zwykle.. No w pewnym stopniu. Nie wygłupiałam się, aż tak bardzo, byłam bardziej spokojna i zatracona we własnych przemyśleniach..Pomogło mi się to skupić na lekcjach, bo byłam mniej "zabawowa" i wygłupiałam się w mniejszym stopniu niż zwykle.. Uświadomiłam sobie też, że pomimo przeciwności losu, życie jest piękne. Możemy robić tyle wspaniałych rzeczy, spędzać czas ze wspaniałymi ludźmi i wiele, wiele więcej... Nawet gdy dostaniemy od życia kopa, to trzeba pozbierać się i iść dalej. Być twardym, i nie przejmować się kazdym niepowodzeniem.. Są w życiu gorsze tragedie niż, to, że ktoś nas nie kocha, albo, że się z kimś pokłuciliśmy.Jest na świecie wielu luzi którzy z dnia na dzień dowiadują się, że mają raka i zostały im dwa miesiące życia.. My powinniśmy się cieszyć z życia, że jestesmy zdrowi, mamy rodzine i przyjaciół.. Trzeba korzystać z życia na maxa.. Nie przejmować się niepowodzeniami, bo, to tylko jedna zła rzecz do wielu innych dobrych którymi obdarza nas los.
A tak pozatym, to u nas w szkole, wszyscy gadają o tym, że w sobote ma być koniec świata..

 Pozdrawiam ;*
TyŚka

16 maj 2011

Troche lepiej.

Dzieki Przyjaciołom, zrozumiałam, że nie mam się co nim przejmować.. Troche za bardzo sie załamałam i za mocno to wszystko przeżyłam.  Od początku wiedziałam, że tak będzie.. On mi się tylko podoba.. Jest przyjacielem, i nie jestem na niego wkurzona, że tak zrobił.. Zrozumiałam,że nie mogę przejmowac się każdym niepowodzeniem..Może dlalej jest mi przykro, ale nie smuce sie. Trudno, trzeba żyć dalej
Będę Twarda, nie poddam się. Nigdy !

Dziękuję też za wasze wsparcie.. ;*