17 mar 2011

Ehh

Dalej mam doła, już troszkę mniejszego, ale jednak.. Jak koleżanki powiedzą coś śmiesznego albo coś to się wygłupiamy i jest fajnie, ale jak jest spokojniejsza chwila to odrazu zaczynam znów być smutna i wogule..Ehh, na polu leje, to chyba odzwierciedla mój nastrój.. Gdyby jeszcze waliły pioruny to by było fajnie..
Dlaczego niektórzy ludzie (ja) mają taką naturę, że wolą sami cierpieć niż narazić kogoś innego na cierpienie. ?!
Nie powinno mnie obchodzić to czy on będzie cierpieć czy nie, powinno być dla mnie ważne to czy ja jestem szczęśliwa, ale tak nie jest.. Ehh, nie mam już ochoty do życia, nie mam już ochoty na nic.. Codziennie to samo, pobudka, męczarnia w szkole, nauka, i sen.. Czy w moim życiu nie może być jakiś miłosnych wątków, lub spontanicznych akcji...? Ciągle to samo..Ehh to wszystko już nie ma sensu...

Właśnie rysuję okładkę tytułową do Trenów Jana Kochanowskiego.. Mam nadzieję, że ładnie mi to wyjdzie.. :)
Wstawie wam potem zdjęcie i ocenicie. Ok. ?

Pozdrawiam
TyŚka~

4 komentarze:

  1. czuję się dokładnie tak samo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Tobie dziekuje za wszytko. Jakos z Toba mi sie razniej zrobilo bo wyczulam w Tobie bratnia dusze :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz kilka słów od serca.