23 gru 2011

Porządki

Musze robić porządki.. NIezbyt mi się chce, no ale wiadomo, już jutro wigilia. W tym roku jedziemy do chrzestnego, bo w tamtym roku oni byli u nas, tak na zmiane robimy wigilie ^ ^ ..Odezwe się później ;]

21 gru 2011

Wigilia klasowa

Na jutrzejszą wigilie klasową każdy ma przynieść jakieś przekąski, czy coś na słodko. Ja wymyśliłam wspólnie z mamą takie coś, że kupiłyśmy gotowe pierniczki, polałyśmy lukrem i posypałyśmy cukiereczkami.. Mam ochotę zjeść je wszystkie !  Ciasteczkowy potwór ! ;3

Paczka od Pali

Dzisiaj przyszła paczka od Pali. Wygrałam w loterii, paczka była wysłana jakieś dwa miesiące temu, a doszła dopiero dzisiaj.. Ah jak ja kocham Poczte Polską : D

W paczuszcze były trzy lakiery w pomarańczowym woreczku, list i  dwie bransoletki z muliny "warkoczyki".. Ciesze się, z tej paczuszki, i zastanawiam się, czy nie zacząć pisać listów, bo to fajne ^ ^

Tak prezentuje się paczuszka, z zawartością w środku

Kolory lakierów mi się podobają ^ ^ 

Snow !

Ahoj !

Dziś jak byłam w szkole zaczął padać śnieg, i jest już biało. Jak fajnie, mam nadzieję że do świąt się utrzyma te dwa dni.. Ciesze sie jak głupek z tego "pierwszego" śniegu.. Na serio jestem aż tak infantylna ? ;d

Dziś w szkole mieliśmy próby na jutrzejsze przedstwawienie. Będziemy przedstawiać uwspółcześnioną wersję skąpca. Ja gram dziewczynę Scrooge'a jako młodzieńca sprzed lat. Ogólnie jest fajnie i zabawnie, że tak powiem.. I tak najlepsze są nasze próby, na których wychodzi to koszmarnie, wszyscy sie mylą, śmieją, gadają. Ciekawa jestem jak jutro to wyjdzie na "premierze" ;]  Na biologii przerobiliśmy szybko temat, i przy akompaniamencie gitary Artura śpiewaliśmy jakieś kolędy.. A na przerwach siadaliśmy na korytarzu w kółku i śpiewaliśmy np. "Bo komar to jest zwierze"  i kolędy.. Uwielbiam was wariaci !

A rano jak wstałam, to był taki śliczny wschód słońca, że musiałam go uchwycić na zdjęciu. Całą okolice pokrył szron. Wszystko było takie ślicznie białe ^ ^.. Dopiero dziś poczułam magie świąt. ;]

Mam dla was porcje zdjęć, może nie wszystkie są aktualne, ale wcześniej ich nie dodalam, więc zrobie to teraz .

Oto mój "Wynalazek" na technike. Nazywa się Szybki Kwiat ;d
Dostałam za to coś szóstke. 

Skrystalizowany spirytus salicylowy.

Moje zabawy z długim czasem naświetlania ^ ^ 

Mrrau ;3

Słońce ; ]

No cóż, moja twórczość.. 



Dzisiejszy wschód słońca. Na zywo wyglądało sto razy lepiej.

Oszroniony parapet ^ ^

16 gru 2011

Występ.

15.12.11

Od rana stresowałam się występem. W małym stopniu, ale czym bliżej godziny występy, tym bardziej mnie skręcało w żołądku. Mielismy dwie próby na scenie. Starałam się, żeby sie nie pomylic. Przyszla publiczność i nasza kolej na występ. Weszłyśmy po schodach na scene, swiatlo swiecilo mi po oczach. Zatańczyłyśmy. Uważam, że poszło mi całkiem dobrze. Raz się pomyliłam, ale to nic. Po występie poszłyśmy na naszą sale lustrzaną. Pani poszła zagadać Damiana  (można powiedzieć, że choreograf, i trener). Zgasiłyśmy światło, tylko lampki świąteczne na oknie dawały światło, zapaliłyśmy świeczki na torcie z świeczkami z cyferką 18. Jak pani weszła na sale z Damianem, to zaczęłyśmy mu śpiewać sto lat, potem porobiliśmy zdjęcia, biłyśmy go 18 razy paskiem i każdy dostał po kawałku torta. Było fajnie. Zaczynam powoli aklimatyzować się z dziewczynami. Niby tańczymy razem od września, ale wcześniej tylko tak raz za czas pare słów zamieniłyśmy,a teraz już swobodnie się czuję przy nich. Fajnie jest tak należeć do jakiejś grupy czy coś, ta świadomość pracy zespołowej. Mnie się to podoba, nie wiem jak wam.. 

16.12.11

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta. Ja już zaczynam coraz bardziej czuć "magie świąt" chociaż nie ma śniegu. Hmm, śnieg to zwykłe zjawisko atmosferyczne, zamarznięte kropelki wody lecące z nieba- a jednak czasem potrafi dać tyle radości. Nie, żebym jakoś bardzo lubiła śnieg, ale święta bez śniegu zapowiadają się jakoś tak ponuro, ale nie wiaomo, może akurat spadnie w przeddzień wigilii..? Dzisiaj byłam prawie nieprzytomna w szkole, bo rano musiałam iść do kościoła. Według mnie, roraty powinny być popołudniu, bo rano, wiadomo, że dzieciom jest ciężej wstać, bo potem muszą iść do szkoły, a starsze osoby, po kościele mogą iść do domu i jeszcze się przespać do południa. No trudno, nie zmienię decyzji naszych kochanych księży. A poza tym, już sie tym nie przejmuje bo mam 10 wpisów z rorat, więc moge sobie odpuścić kolejne wczesne wstawanie.. Jutro czeka mnie wielkie sprzątanie,  robienie świątecznych porządków. Hmm, ciekawi mnie, czy jeszcze spotkam się z Kimś przed jego wyjazdem.. Jeśli nie, to zobaczymy się dopiero w styczniu..


10 gru 2011

Piątek ^ ^

Ehh, Piątek.

Długo wyczekiwany dzionek, początek weekendu. Mój weekend rozpoczął się bardzo dobrze. W szkole na WOS'ie bawiłam się z Karoliną w rozkręcanie długopisów. Przez bite 25 minut kombinowałyśmy, jak skręcić je spowrotem. Masakra jakaś. Po szkole pojechałam z Sylwią do Centrum do lokalu Alibi, bo ona była tam z kuzynką, i podobno fajnie. No więc weszłyśmy, zamówiłyśmy małą pizze, dwie pepsi no i jak zjadłyśmy, napiłyśmy się, to chciałyśmy kupić sobie jeszcze po pepsi i isc zagrac w bilarda. A gościu zza baru mówi, że to jest lokal od 18 lat, i ze nie mozemy zagrać, jedynie wypić pepsi i do domciu, no to wyszlysmy z tamtąd, i trudno. Przyjechałyśmy i poszłyśmy do Norbeta. Byłam ja,Sylwia,Norbert,Marcin i Wera. Było supcio, szkoda, że miałam tak mało czasu, ale najlepsze "czarne kulki ze skrzydełkami" i " E, Lipa, lampa ci spływa, no rozpływa sie światło tak".. Chillout ^ ^
No więc życzę wam miłego weekendu, i napisze jutro;d

6 gru 2011

Scenka !

Ahoj !

Masakra. Właśnie sobie przymierzałam przebranie na jutrzejszą scenke z Anglika, i wymyśliłam taki pro strój, że  normalnie masakra. Na scence gram Romea, oczywiście nasza grupa zawsze wymysla zabawne scenki, wiec ta tez będzie. Może poprosze koleżanke, żeby nagrała na telefon nasz występ to wstawie !

Haha masakra. Dobry ze mnie faciu ? ;d

5 gru 2011

Śnieg !

Ahoj !

Nie wiem czy u Was też, ale u mnie już padał dziś śnieg. Z jednej strony super, bo nie wyobrażam sobie, żeby Boże Narodzenie obyło się bez śniegu, a z drugiej strony, to szkoda, że już się jesień kończy. Nie mam swoich ulubionych pór roku, no może troszeczke wyróżniam lato, ale ogólnie każda pora roku ma w sobie coś magicznego.  Letnie wieczory spędzone nad wodą, odganianie się od komarów, wygłupy z przyjaciółmi, nocowanie w namiocie.  Jesienne barwy liści i deszczowe wieczory spędzone pod kocem. Zimowe bitwy na śnieżki, chodzenie po zamarzniętych rzekach, jeziorach, wygłupy na śniegu i święta Bożego Narodzenia. Wiosenne pąki na drzewach, zieleniące się listki, motylki i wiosenne, ciepłe deszcze. Każda pora roku ma w sobie coś magicznego, co być może kojarzy nam się z dzieciństwem. Z zimą kojarzą mi się pomarańcze ponabijane goździkami, patrzenie z upragnieniem na pierwszą gwiazdkę na niebie, oczekiwanie na otwarcie prezentów, ochydny smak kompotu wigilijnego, chodzenie po rzecze, i wpadanie do zimnej wody i pisanie listu do mikołaja. Święta od zawsze były dla mnie magiczne, nawet wtedy gdy dowiedziałam się, że mikołaj nie istnieje. W oczekiwaniu na Święta jest coś radosnego. Wiem, że niektórzy uważają, że to tylko fałszywe spotkanie rodziny, każdy popisuje się jaki to prezent kupił, ile kosztował. No może faktycznie tak jest, ale ja tego nie zauważam, bo dla mnie jest to magiczny czas.. :)

4 gru 2011

Kot ^ ^

Ahoj !

Wczoraj wieczór mama powiedziała, że od jutra będziemy mieli kota.. Zastanawiała się nad tym już od dłuższego czasu ale decyzje podjęła dopiero ostatnio. Rano poszłam na 10 do kościoła, a jak wróciłam to mruczek już czekał w salonie. Jest prześliczny, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia.. Dostałam go od wujka, bo jemu się okociła kotka. Kuzynka mówi, że nazywa się Ben, ale chyba zmienie mu imię, bo Ben nie pasuje. Może pomożecie mi w tym, bo nie mam pomysłu ? Piszcie w komentarzach jakieś propozycje :)

Mrrau ;3
TyŚka~♥

1 gru 2011

Grudzień

Ahoj !


No i zawitał do nas grudzień. Nie czuć za bardzo zbliżającej się zimy, ale cóż. Pogoda już jest nieco gorsza. Jest mglisto i chłodno, ale mi to nie przeszkadza, nie przejmuje się teraz za bardzo pogodą :)

Mówi się, że miłość przychodzi nieoczekiwanie. I ja się z tym zgadzam. Miłość przychodzi niespodziewanie, nie trzeba jej oczekiwać, bo i tak przyjdzie. No cóż, skoro ten blog jest częścią mojego życia, no to muszę się z wami podzielić moim szczęściem. To cudowne uczucie wiedzieć, że jest się dla kogoś ważną, że dla kogoś znaczymy wiele.Cudownie móc powiedzieć komuś "Kocham Cię" wiedząc, że ten ktoś odpowie nam tym samym.  Mimowolnie się uśmiecham, już prawie zapomniałam jak to jest być smutną. Oczywiście wszystkie smutki życia nie wymazały się z mojej pamięci, ale teraz nie mam po co o nich myśleć, bo nic tym nie zdziałam. Ważne jest to co tu i teraz. Jestem szczęśliwa i to się liczy. Miłość jest piękna, i mówcie sobie co chcecie, ja jestem naładowana bardzo pozytywną energią, i to najważniejsze. :)

Życzę wam udanego grudnia, ahh, te przygotowania do świąt, uwielbiam je :]

TyŚka~♥