Pierwsze wakacyjne nocowanie uważam za udane :]
Już pogubiłam się w tych dniach, z datami i w ogóle. Chyba z poniedziałku na wtorek nocowałam u Karoliny. Pojechałam do niej na rowerze koło 18. Wzięłyśmy się za robienie gofrów, co zaskutkowało totalną porażką (na początku), całą ubrudzoną kuchnią, i nieapetycznie wyglądającymi goframi, jednak każdy kolejny gofr ( gofer ?) wyglądał i smakował coraz lepiej. Oczywiście jak to na nockach nie zabrakło coli, chipsów i popcornu. Oglądałyśmy w nocy horror "Córka". Fajny, fajny ;]
 |
| Jak ktoś chce to macie przepis ^ ^ |
 |
| Nie chciało mi się obracać zdj. wybaczcie.. |
 |
| Pierwszy gofr |
 |
| Te były już smaczne, oprócz tej śmietany która się stopiła |
 |
| A wcześniej byłyśmy nad zalewem. |
Smaczne te gofry? :D
OdpowiedzUsuńNocowania są najlepsze ;3